Skitour

W pierwszej połowie listopada, w Siedzibie Muzeum Tatrzańskiego w Zakopanem został przedstawiony dość oryginalny projekt narciarski. Pomysłodawcą i jego realizatorem jest Wojciech Szatkowski.

Wyobraź sobie narty bez kolejek do wyciągów. Niezależne od miejsca, wyznaczonych tras, które pozwalają ci pojechać tam, gdzie wzrok poniesie. Skitury pozwalają cieszyć się samotnością, ciszą i zjazdami po dziewiczym śniegu. Beskid Żywiecki stwarza doskonałe warunki do skiturowych eksploracji.

Czasy, gdy skitury były aktywnością zarezerwowaną dla wąskiego grona zapaleńców już dawno minęły. Dowodem na to są pełne parkingi w górskich dolinach po każdym opadzie śniegu, czy tłumy skiturowców podchodzące wzdłuż tras narciarskich. O problemie dostępności sprzętu przeczytamy też już raczej w zakurzonych księgach, bo sklepowe półki uginają się obecnie od przeróżnych modeli wiązań, butów i akcesoriów. A wybór nart dostępnych na rynku, potrafi wprowadzić w zakłopotanie nawet ekspertów.

Jazda na nartach po „sztruksie” na przygotowanych do tego stokach to nie lada frajda dla każdego miłośnika zimowego szaleństwa. Ale czasem pojawia się nieodparta chęć, by zimą w góry wybrać się na dłuższy spacer na ośnieżonych szlakach. Jeśli zima jest solidna, a w planie mamy wędrówkę długą na kilka lub kilkanaście kilometrów musimy idealnie trafić z pogodą, by nie zapadać się w śniegu po kolana. Ponadto trzeba się liczyć z wędrówką powrotną po zmroku. Nie dziwi zatem fakt, że w Polsce od pewnego czasu rośnie intensywnie popularność narciarstwa skiturowego.

Chociaż wiele osób poczuło już pierwszy powiew wiosny, w górach do końca zimy jeszcze daleko. W ostatnich dniach w Tatrach znów przybyło śniegu, prognozowane są też kolejne opady. To doskonały moment, by samemu przekonać się, że narty skiturowe to najlepszy sposób na poruszanie się po górach!